GOOG czy GOOGL — dwa tickery, jedna firma
Pierwsza rzecz, o którą potyka się każdy, kto chce kupić akcje Google: w wyszukiwarce brokera wyskakują dwa tickery. Spokojnie, to nie podróbka.
- GOOGL to klasa A — jedna akcja, jeden głos na walnym zgromadzeniu.
- GOOG to klasa C — zero prawa głosu.
- Istnieje jeszcze klasa B (10 głosów na akcję), ale ta nie jest notowana — trzymają ją założyciele, Larry Page i Sergey Brin, i to przez nią kontrolują spółkę.
I tu jest sedno: skoro założyciele i tak mają większość głosów przez klasę B, Twój głos z GOOGL jest czysto dekoracyjny. Ekonomicznie obie klasy są identyczne — ta sama spółka, ta sama dywidenda, kursy chodzą łeb w łeb. Dla drobnego inwestora praktyczna zasada brzmi: kup to, co broker ma w ofercie. eToro notuje GOOG i na tym tickerze pokazuję cały proces poniżej.
Jedna akcja GOOG kosztuje w lipcu 2026 około 371 USD, czyli przy kursie ~3,8 zł za dolara mniej więcej 1 400 zł. Dzięki frakcjom nie musisz jednak wykładać tyle naraz — w eToro zaczniesz od 10 USD.
Jak kupić akcje Google krok po kroku
Przeszedłem cały proces w eToro krok po kroku, od rejestracji po złożone zlecenie. Oto jak to wygląda:
- Załóż konto. Wejdź na stronę rejestracji eToro, podaj e-mail, nazwę użytkownika i hasło (albo użyj konta Google). Kilka minut.
- Przejdź weryfikację KYC. Dowód osobisty lub paszport, potwierdzenie adresu i ankieta inwestycyjna. To wymóg unijny dla każdego brokera, nie da się go ominąć — u mnie zatwierdzenie przyszło po kilku godzinach, bywa szybciej.
- Wpłać środki. Wpłacisz w PLN albo EUR, ale konto eToro jest prowadzone w dolarach — wpłata w złotówkach zostanie przewalutowana po kursie eToro. Drobny trik: jeśli masz np. Revolut, przewalutowanie PLN→USD po jego stronie i wpłata już w dolarach oszczędza dziesiąte części procenta. Przy małych kwotach to grosze, przy większych — realne pieniądze.
- Wyszukaj GOOG. Wpisz ticker w wyszukiwarkę platformy i sprawdź, że patrzysz na Alphabet Inc. (klasa C, Nasdaq).
- Złóż zlecenie z dźwignią X1. Wpisz kwotę i upewnij się, że dźwignia stoi na X1 — tylko wtedy kupujesz realną akcję. Wszystko powyżej X1 to CFD: lewarowany zakład na kurs, z opłatami za utrzymanie pozycji przez noc i bez faktycznej własności akcji. Da się na tym stracić szybciej, niż myślisz.
- Gotowe. Akcja (lub frakcja) ląduje w portfelu. Prowizja: 1 USD przy kupnie i 1 USD przy sprzedaży — nie ma „zera prowizji", ale jak na dostęp do Nasdaq to uczciwa stawka.
Nasdaq handluje w godzinach 15:30–22:00 czasu polskiego. Zlecenie złożone rano po prostu poczeka na otwarcie sesji — nie zniknie.
Co warto wiedzieć, zanim klikniesz „kup"
Kilka faktów o samej spółce — bez oceniania, czy to dobry moment, bo tego nie wiem ani ja, ani nikt inny:
Reklamy nadal płacą za wszystko. Wyszukiwarka, YouTube, sieć reklamowa — to wciąż silnik przychodów Alphabetu. Chmura rośnie, ale gdyby reklama kichnęła, kichnie cała spółka.
AI to miecz obosieczny. Z jednej strony Gemini i infrastruktura AI napędzają wzrost i entuzjazm rynku. Z drugiej — czatboty konkurencji podgryzają samo serce biznesu, czyli wyszukiwanie. Nikt dziś nie wie, która strona tego miecza przeważy.
Antymonopol wisi w powietrzu. Postępowania w USA i UE toczą się dalej. Scenariusze od kar po wymuszone zmiany modelu biznesowego — to ryzyko, którego nie widać w kursie na co dzień, dopóki nagle widać.
Kurs z grubsza podwoił się w rok. Przedział 52 tygodni to ok. 181–404 USD. Co się podwoiło, może też mocno skorygować — kupowanie po dużym wzroście wymaga świadomości, że wchodzisz wysoko.
Jest dywidenda — pierwsza w historii. Od 2024 roku Alphabet wypłaca 0,88 USD rocznie, czyli ok. 0,2%. Symboliczna kwota; kto szuka regularnych wypłat, znajdzie je raczej u Microsoftu, który podnosi dywidendę co roku od ponad dekady. A kto woli nie stawiać na jedną spółkę, może rozważyć ETF na S&P 500 — Alphabet i tak w nim siedzi, obok Nvidii czy Apple. Która z tych dróg (i czy w ogóle któraś) jest dla Ciebie, to już Twoja decyzja — zależy od Twojej tolerancji ryzyka i horyzontu.
💡 Przy okazji: eToro prowadzi obecnie promocję dla nowych klientów, w której po pierwszej wpłacie na konto trafia wybrane realne aktywo jako nagroda za rejestrację. Szczegóły i warunki opisałem w osobnym artykule o promocji eToro — na same kroki zakupu opisane wyżej nie ma to żadnego wpływu.
Podatki: Belka, PIT-38 i te 4 punkty procentowe
Zagraniczny broker oznacza, że fiskus niczego za Ciebie nie policzy — eToro nie wystawia PIT-8C jak polski dom maklerski. Rozliczasz się sam:
- Zysk ze sprzedaży: płaski 19% podatek Belki, bez ulgi za długie trzymanie i bez kwoty wolnej. Zeznanie PIT-38 składasz między 15 lutego a 30 kwietnia roku następnego (zyski z 2026 → PIT-38 do 30 kwietnia 2027).
- Dywidenda z USA: eToro składa za Ciebie formularz W-8BEN, więc Amerykanie potrącają u źródła 15% zamiast 30%. Ale polski podatek od dywidend to 19% — brakujące 4 punkty procentowe dopłacasz sam w PIT-38.
- Przeliczenie na złotówki: kwoty w USD przeliczasz po średnim kursie NBP z dnia roboczego poprzedzającego dzień otrzymania przychodu.
- Straty na akcjach odliczysz od zysków z kolejnych 5 lat, maksymalnie 50% danej straty w jednym roku. Straty nie pomniejszają podatku od dywidend.
- Jeśli inwestujesz długoterminowo, sprawdź też IKE/IKZE — te konta emerytalne chronią zyski przed Belką, choć eToro w nich nie znajdziesz (prowadzą je polskie instytucje).
Papierologia brzmi gorzej, niż jest — przy kilku transakcjach rocznie to godzina roboty z wyciągiem z eToro. Ale zaznaczam wprost: nie jesteśmy doradcami podatkowymi i to nie jest porada podatkowa ani inwestycyjna. W nietypowej sytuacji idź do doradcy.
Na koniec
Sam zakup jest banalny — najwięcej czasu zajmuje weryfikacja tożsamości, a najwięcej myślenia różnica GOOG/GOOGL, która, jak już wiesz, dla Ciebie różnicą nie jest. Mnie w całym procesie najbardziej uwiera konto prowadzone tylko w USD i 5 USD za wypłatę — reszta działa bez zgrzytów.
A Ty jak patrzysz na Alphabet po roku, w którym kurs się podwoił: dokupywanie na górce czy czekanie na korektę? Napisz w komentarzu — ciekaw jestem, jak to widzicie.
