Przejęcie PayPala: Stripe i Advent oferują ponad 53 mld USD
Stripe i fundusz private equity chcą zdjąć PayPala z giełdy za ponad 53 mld USD. Zarząd już uznał, że to za mało — a zbiera się w poniedziałek.

Ktoś chce kupić PayPala. 15 lipca Stripe — firma płatnicza, która stoi za kasą w sporej części internetu — oraz Advent International, fundusz private equity (inwestor kupujący całe spółki, w dużej mierze za pożyczone pieniądze), złożyły wspólną ofertę 60,50 USD za akcję. To wycenia PayPala na ponad 53 mld USD i oznacza mniej więcej 28% premii, czyli nadwyżki ponad poprzednie zamknięcie kursu. Za ofertą stoi już około 50 mld USD zabezpieczonego finansowania bankowego — banki zobowiązały się te pieniądze wyłożyć. Kupujący mieliby PayPala po połowie i deklarują, że nie zamierzają go dzielić.
Akcje PayPala poszły w górę o około 17%. Dwie rzeczy trzeba postawić na samym początku: oferta jest niewiążąca, czyli to propozycja, a nie podpisana umowa — a PayPal, Stripe i Advent odmówiły komentarza. Sprawę opisał Reuters; żadna ze spółek niczego nie ogłosiła.
Jak do tego doszło
- Luty 2026 — Stripe po raz pierwszy sonduje PayPala w sprawie transakcji. Nic z tego nie wychodzi.
- Kwiecień 2026 — Stripe wraca z tematem.
- 15 lipca 2026 — pada formalna, niewiążąca oferta: 60,50 USD za akcję, ponad 53 mld USD, około 50 mld USD zabezpieczonego finansowania bankowego, Advent i Stripe dzielą się własnością po równo. Kurs PayPala rośnie o mniej więcej 17%.
- 17 lipca 2026 — Reuters donosi o wstępnym stanowisku zarządu: oferta jest za niska. Dyrektorzy uważają, że 60,50 USD nie oddaje wartości spółki, jeśli kierownictwo dokończy trwającą przebudowę biznesu.
- 20 lipca 2026 — na ten dzień zaplanowano posiedzenie zarządu w tej sprawie.
Problemem zarządu nie jest sama cena
Cena to główny zarzut i nie stawia go wyłącznie zarząd. Inwestor Michael Burry napisał na swoim Substacku Cassandra Unchained: „$60.50 is just too low” — po polsku: 60,50 USD to zwyczajnie za mało. Cantor Fitzgerald przeprowadził analizę sum-of-the-parts, czyli wycenił każdą część PayPala osobno i zsumował wyniki, po czym uznał, że podniesiona oferta w okolicach 70 USD za akcję dałaby się obronić. Sam Cantor trzyma przy tym własną rekomendację na poziomie Neutral z ceną docelową 54 USD, a 60,50 USD czyta jako otwarcie negocjacji, nie ostatnie słowo.
Według Reutersa dyrektorzy ważą jednak dwie rzeczy poza samą kwotą. Po pierwsze, czy kupujący faktycznie dowiozą pieniądze — 50 mld USD zabezpieczonego finansowania to mocny sygnał, ale zabezpieczone nie znaczy wypłacone. Po drugie, jak na wchłonięcie PayPala przez Stripe'a spojrzą urzędy antymonopolowe — dwóch gigantów płatności pod jednym dachem — i ile miesięcy takie postępowanie potrwa.
Co zmienia się dla Pana dzisiaj: nic
Jeśli płaci Pan PayPalem albo przerzuca nim pieniądze na rachunek maklerski, teraz nie zmienia się nic. Wszystko, co miałoby nastąpić dalej, wymaga najpierw porozumienia stron, potem zgody akcjonariuszy, a na końcu regulatorów w kilku krajach.
Warto natomiast wiedzieć, co oznaczałoby „wycofanie z giełdy”, bo właśnie to leży na stole. Dziś PayPal jest spółką publiczną: akcje może kupić każdy, a spółka co kwartał publikuje szczegółowe wyniki. Pod Stripe'em i Adventem zostałby wycofany z obrotu giełdowego — bez akcjonariuszy z rynku, bez kwartalnych raportów, w rękach jednej firmy i jednego funduszu. Private equity kupuje spółki głównie za pożyczone pieniądze, a potem przestawia je tak, żeby po kilku latach sprzedać dalej; standardowe dźwignie to koszty i cennik.
PayPal to jeden ze sposobów doładowania rachunku u eToro i innych brokerów. Zmiana właściciela sama z siebie nie rusza opłaty za wpłatę.
Bardziej niż cena interesuje mnie tu co innego: jeden z dwóch kupujących nie jest inwestorem, tylko konkurentem. Advent wnosi pieniądze, ale Stripe od lat prowadzi dokładnie tę infrastrukturę płatności online, z którą PayPal codziennie rywalizuje. Kiedy rywal kupuje rywala, dublujące się produkty rzadko zostają oba. Dla kogoś, kto po prostu używa PayPala, ważniejsze jest więc to, które funkcje po cichu wsiąkną w rury Stripe'a, niż to, czy cena zatrzyma się na 60,50 czy 70 USD.
Na co patrzeć dalej
Zarząd zbiera się w poniedziałek 20 lipca. Realne są trzy scenariusze: odrzuci ofertę wprost, siądzie do rozmów i będzie cisnąć o wyższą kwotę, albo publicznie nie powie nic, a rozmowy potoczą się dalej po cichu. Reuters opisuje konsorcjum jako najpoważniejszego dotąd chętnego, który wciąż jest zainteresowany — a to zwykle zapowiada raczej podniesioną ofertę niż odejście od stołu.
To podsumowanie tego, co zostało doniesione, a nie porada inwestycyjna. PayPal, Stripe i Advent publicznie się nie wypowiedziały.
Podsumowanie
Poważna oferta, ale nie transakcja. Dla nikogo, kto dziś korzysta z PayPala, nie zmienia się nic, a zarząd mówi, że cena jest za niska. Patrzeć warto nie na kurs, tylko na cennik opłat — jeśli to kiedykolwiek dojdzie do skutku.
Źródła
- CNBC / Reuters — Stripe i Advent składają ofertę przejęcia PayPala za 53 mld USD, kurs mocno w górę (15 lipca 2026: 60,50 USD za akcję, ok. 28% premii, ok. 50 mld USD zabezpieczonego finansowania bankowego, własność po połowie) en
- Reuters (materiał własny, via Yahoo Finance) — zarząd PayPala uznaje ofertę Stripe'a i Adventu za zbyt niską; dyrektorzy ważą pewność finansowania i przebieg postępowania antymonopolowego, posiedzenie zaplanowane najwcześniej na 20 lipca en
- PYMNTS — zarząd PayPala nazywa ofertę Stripe'a i Adventu za 53 mld USD niewystarczającą en
- RTÉ News — zarząd PayPala ocenia ofertę Stripe'a i Adventu jako niewystarczającą en
- The Motley Fool — Michael Burry na swoim Substacku „Cassandra Unchained”: 60,50 USD to zwyczajnie za mało en
- Investing.com — analiza sum-of-the-parts Cantor Fitzgerald wskazuje, że dałaby się obronić cena ok. 70 USD za akcję; firma utrzymuje własną rekomendację Neutral z celem 54 USD i czyta ofertę jako otwierającą en
Jeśli poradnik oszczędził ci czas, możesz postawić mi kawę — bez zobowiązań.
Postaw mi kawęKomentarze
Komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu.






















